żeglarska odyseja Władysława Wagnera

| 16/11/2011 | 0 Komentarzy

część 1

Andrzej W. Piotrowski

Władysław Wagner - zdjęcie z 1931 roku

Władysław Wagner - zdjęcie z 1931 roku

Odzyskana w 1918 roku niepodległość Polski zaowocowała wieloma działaniami, mającymi umocnić świeżo powstałe państwo. II Rzeczpospolita, bo tak przyjęto nazywać odrodzoną Polskę, powstała na ziemiach byłych trzech zaborów. W procesie ich scalania Polska uzyskała dostęp do Morza Bałtyckiego: pas wybrzeża ciągnął się od Jeziora Żarnowieckiego do Orłowa – z linią brzegową Półwyspu Helskiego liczył zaledwie 140 km długości. Należący do Polski przedrozbiorowej Gdańsk decyzją Traktatu Wersalskiego pozostał poza granicami II Rzeczpospolitej, mając status Wolnego Miasta i stając się przyczyną późniejszych kłopotów państwa polskiego. W 1918 roku Naczelnik Państwa Józef Piłsudski wydał dekret: „Z dniem 28 listopada 1918 roku rozkazuję utworzyć Marynarkę Polską”. Tym pismem rozpoczął nową erę skrawka wybrzeża, które stało się dla II Rzeczpospolitej oknem na świat. Dwa lata później, 10 lutego odbyły się Zaślubiny Polski z Morzem. Generał Józef Haller w podniosłej atmosferze i w obecności członków rządu i Sejmu RP rzucił platynowy pierścień w wody Zatoki Puckiej biorąc symbolicznie wody Bałtyku w posiadanie Rzeczpospolitej. Następnego dnia kontynuowano uroczystości zaślubin w kaszubskiej Nowej Wsi. W przemówieniu generał Haller obiecał kaszubskim rybakom, że w miejscu ich Nowej Wsi powstanie nowoczesny port. II Rzeczpospolita dotrzymała obietnicy – w miejscu bałtyckiej przystani w 1938 roku powstał port rybacki Władysławowo. W tym też dniu Sejm RP powołał Komisję Morską i uchwalił budowę portu morskiego w Gdyni. Siedemnastego czerwca 1920 roku powstała Szkoła Morska w Tczewie. Jednostką szkoleniową był żaglowiec LWÓW. W 1930 roku szkoła została przeniesiona do Gdyni, zmieniając nazwę na Państwową Szkołą Morską, natomiast LWÓW został zastąpiony przez nowszy żaglowiec – fregatę DAR POMORZA. Równolegle z powstawaniem administracji morskiej i obiektów Marynarki Wojennej, na odzyskane wybrzeże wkraczało żeglarstwo. W czasach II Rzeczpospolitej żeglarstwem zajmowało się wiele organizacji. Powstały 11 maja 1924 roku Polski Związek Żeglarski zajmował się żeglarstwem olimpijskim, zrzeszał nowo powstałe kluby żeglarskie, jak też ustanowił system stopni żeglarskich. Liga Morska i Kolonialna w swoim statucie również miała propagowanie żeglarstwa. Związek Harcerstwa Polskiego do swej działalności z młodzieżą wstawił wychowanie wodne, co zaowocowało powstaniem drużyn harcerskich o profilu żeglarskim. Mieli harcerze nawet własny żaglowiec – ZAWISZA CZARNY, którego kapitanem był sławny żeglarz i społecznik generał Mariusz Zaruski. W lutym 1924 roku wzorem innych państw morskich powstał Yacht Klub Polski, którego honorowym komandorem tradycyjnie był Prezydent Rzeczpospolitej. Żeglarstwo szybko też się stało częścią sportu akademickiego. Powstały sekcje i kluby Akademickiego Związku Sportowego. Natomiast pierwszym klubem morskim na polskim wybrzeżu był PPKY (Pierwszy Polski Klub Yachtowy) w Gdańsku (sic!). Tak – w Gdańsku. Powstający w Gdyni port, nie miał warunków do postoju jachtów morskich.

"Zaślubiny Polski z morzem" - reprodukcja obrazu Wojciecha Kossaka

"Zaślubiny Polski z morzem" - reprodukcja obrazu Wojciecha Kossaka

Początki Gdyńskiego portu

Początki Gdyńskiego portu

W takich warunkach dorastał młody, przybyły ze śródlądzia Polak, Władysław Wagner. Przyszły żeglarz oceaniczny urodził się w Krzyżowej Woli w powiecie iłżańskim (okolice Radomia) 17 września 1912 roku. Jego ojciec Walerian Wagner i matka Maria z domu Bielińska wraz z całą rodziną przeprowadzili się w 1927 roku do Gdyni, która z małej rybackiej wioski stawała się głównym portem II Rzeczpospolitej. Tutaj kilkunastoletni Władek wraz z młodszym bratem Jankiem zaczynał rozwijać swoje żeglarskie zainteresowania. Atmosfera polskiego Klondike ze statkami obcych bander na redzie, marynarzami ze wszystkich stron świata, mocno działała na wyobraźnię młodego Polaka. Było to rzeczywiście okno na świat. Dla Władka zapewne był to zew nowej ekscytującej przygody. Tym bardziej, że młody człowiek zaznał już pierwszej morskiej przygody opiekując się jachtem sąsiada z willi, w której mieszkali Wagnerowie. Po tej żeglarskiej przygodzie Władek zbudował 20 stopową łódkę (6 metrów), którą nazwał WŁÓCZĘGA. Łódź miała kadłub na zakładkę, półpokład i ciekła na potęgę. Po paru zatokowych wyprawach jacht został rozbity przez sztorm na niedokończonym nabrzeżu południowym gdyńskiego portu. Rok 1931 Władek rozpoczął już jako szef morskiej drużyny harcerskiej im. J. Sobieskiego. Podczas penetracji terenu budowanego portu, wraz z Jankiem znalazł porzucony kadłub łodzi żaglowo-motorowej. Przez całą zimę wraz z kolegami pracowali nad przebudową wraku na jacht żaglowy. Nowy armator nazwał swój nabytek ZJAWA.

ZJAWA - slup gaflowy powstały z łodzi żaglowo-motorowej

Nazwa odzwierciedlała odczucia młodego żeglarza. Zaiste jawiła się jak zjawa, która odmieni życie Władka i powiedzie go w daleki świat, o którym słyszał od marynarzy odwiedzających polski Klondike. Jacht odmalowany i wyremontowany z nowymi żaglami prezentował się bardzo dobrze. Był slupem z ożaglowaniem gaflowym. Pozostał problem załogi. Nie mógł wyruszyć z najbliższą mu osobą czyli Jankiem. Wyprawa w świat jachtem była wyjątkowo ryzykowna, toteż trudno było oczekiwać, aby skiper chciał rodzinę Wagnerów narażać podwójnie. Kolejni kandydaci wycofywali się w miarę jak zbliżał się termin wypłynięcia. Zdesperowany skiper znalazł w końcu towarzysza podróży – został nim Rudolf Korniowski, uczeń malarski. Choć nigdy nie żeglował, zdecydował się podjąć wyzwanie. Po zakupie wyposażenia, żywności i zatankowaniu wody młodzi żeglarze byli gotowi do opuszczenia Gdyni. Dzień wypłynięcia wyznaczyli na 8 lipca 1932 roku. Przed nimi był Bałtyk. Tak się rozpoczęła pierwsza polska wyprawa dookoła świata…

Generał Józef Haller

Generał Józef Haller

Budowa portu w Gdyni

Budowa portu w Gdyni

Bibliografia:

Władysław Wagner – „By the Sun and Stars”

Anna Rybczyńska – “Pod żaglami dookoła świata”

Włodzimierz Głowacki – „Dzieje żeglarstwa polskiego”

Karol Olgierd Borchardt – „Kolebka nawigatorów”

Zdjęcia: archiwum A. W. Piotrowskiego

Rys. na podstawie materiałów autora – Stefan Ekner


Tags: Władysław Wagner, Zjawa, jacht

Category: Spis treści, Na wiatr, Mesa

Komentarze (0)

Trackback URL | Comments RSS Feed

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz

WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates