Wędrowna jolka – Bohema 620

| 06/02/2007 | 0 Komentarzy

Bezkabinowe, wędrowne jachty żaglowe odchodzą do lamusa. Z tym większą przyjemnością, choć nie bez obaw, usiadłem do projektowania tego typu jednostki. Z jednej strony dręczyła mnie myśl, że “genetycznie skażony” Omegą, prochu nie wymyślę… Z drugiej strony, właśnie możliwość “mierzenia” się z kanonem, sprawiała, iż wyzwanie było bardzo pociągające.

Zadowolony (proszę wybaczyć brak skromności) z jachtu Bohema 420, uznałem, że nowa jednostka powinna stylistycznie nawiązywać do tejże. Brystol, ołówek – siadam do szkiców. Na papierze pojawił się zarys kadłuba, którego gabaryty zbliżone są, a jakże, do poczciwej Omegi. A chciałeś “poprawiać” klasykę – pomyślałem. Powoli jednak, z gmatwaniny linii wyłaniał się obraz łódki, która miała swój własny charakter i zaczynała mi się coraz bardziej podobać. Wreszcie na papierze, a potem na ekranie komputera pojawiła się Bohema 620 – bezkabinowa, turystyczna, śródlądowa żaglówka dla 4-5 osób. Wysokość burty pozwalała na umieszczenie w kokpicie, miedzy achterpikiem a rajsbelką, wygodnych ławek – załoga w trakcie żeglugi może siedzieć w kadłubie wygodnie oparta o falochron. W przypadku konieczności wyjścia na balast, siada się na półpokładzie, nogi spoczywają wtedy na ławkach. Pod półpokładami są jaskółki, a pod ławkami – bakisty. “Gotycki” falochron, rogatnica, takielunek 4/5 z niskim fokiem czy gretingi – to najbardziej rzucające się w oczy, podkreślające styl pociągnięcia.

Kadłub Bohemy 620 klejony jest diagonalnie z obłogu. Szkielet kadłuba składa się ze stępki, nadstępki i denników, stewy dziobowej, pawęży, ram wręgowych oraz wzdłużników pokładnikowych. Szkielet pokładu to wzdłużniki pokładowe, pokładniki, konsole i zrębnica kokpitu. Niezatapialność jednostki w stanie “gotowym do drogi” zapewniają komory wypornościowe (np. płyty ze styropianu lub pianki PCV o małej gęstości, owinięte w foliowe worki, osłonięte od spodu cienką sklejką) mocowane do szkieletu pokładu pasami.

Klejony z listew maszt o okrągłym przekroju oraz owalny bom o identycznej konstrukcji są lekkie i – co jest niezmiernie ważne – można je wykonać bez ławy montażowej. Maszt z jedną parą salingów usztywniają sztag, dwie pary want oraz achtersztag. Żagiel mocowany jest do drzewc przy pomocy pełzaczy ślizgających się w szynie. Można oczywiście zrobić klasyczny maszt i bom z likszparą, ale do tego niezbędne są odpowiednie maszyny i stół do klejenia drzewc. Profilowane, lekkie płetwy ze sklejki mają konstrukcję półskorupową. Wykonanie miecza czy steru jest proste i nie wymaga żmudnego heblowania i szlifowania, by nadać im pożądany profil. Obszerny forpik, achterpik (“wyłożone” gretingami), bakisty pod ławkami i jaskółki pozwalają zmieścić w Bohemie 620 cały “dobytek”, namiot na bom oraz kuchenkę – ekwipunek niezbędny do włóczęgi po śródlądowych akwenach.

Dane techniczne:
długość 6,20 m
szerokość 1,90 m
zanurzenie 0,17/1,15 m
wyporność 680 kG
pow. żagli 16 m2

 

 

 

 

 

 

 

rys. Stefan Ekner

Tags: budowa jachtu, jacht, jacht śródlądowy, jachty drewniane, jachty z drewna

Category: Spis treści, Technika

Komentarze (0)

Trackback URL | Comments RSS Feed

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz

WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates