Tag: wybrzeże Bałtyku

Dwaj panowie w proa płyną dalej - część 3

Dwaj panowie w proa płyną dalej – część 3

Surfing z rzodkiewką Poranna pogoda okazała się stuprocentowo zgodna z prognozami: pochmurno, wiała “piątka” z zachodu i gnała wzdłuż brzegu ponad metrowej wysokości fale. Żegluga pod wiatr w takich warunkach to twarda, mokra przygoda, jak sprawdziliśmy w zeszłym roku w Ustce. Jak będzie z wiatrem? Sprawnie przeprowadziliśmy PJOA przez stosunkowo niewielki, wobec siły wiatru, przybój. […]

04/11/2007 | 0 Komentarzy Więcej
Dwaj panowie w proa płyną dalej - część 2

Dwaj panowie w proa płyną dalej – część 2

Z deszczu pod Łebę Opatuleni w sztormiaki, w deszczu wyruszyliśmy z Ustki. Wiatr nieco wyostrzył, przez chwilę Janusz rozważał nawet płynięcie w przeciwnym kierunku – z powrotem na zachód. W końcu co za różnica… jednak chmury za plecami wyglądały wyraźnie brzydziej. Trzymaliśmy się więc pierwotnego planu i ciągnęliśmy w stronę Rowów i Łeby. Słaby wiatr […]

03/11/2007 | 0 Komentarzy Więcej
PJOA w Ustce

Dwaj panowie w proa płyną dalej – część 1

Porty są do niczego Porty są do niczego – statki gniją, ludzie schodzą na psy. Po dwóch dniach w Ustce byliśmy gotowi na wszelkie niewygody, byle tylko wyrwać się stamtąd. Łódka otaklowana, czekała na decyzję o wypłynięciu. Urlop uciekał. Jednak widok pióropuszy bryzgów, wykwitających nad główką falochronu, skutecznie zniechęcał do rozpoczęcia rejsu. Rok temu w tym […]

02/11/2007 | 0 Komentarzy Więcej
dwóch panów w proa część 8

dwóch panów w proa część 8

Vademecum, czyli podążaj za mną Polska nie ma zbyt wielu bezpiecznych portów, za to ma wspaniały, 200-milowy pas plaży. Z wyjątkiem kilku łatwo rozpoznawalnych miejsc, wszędzie można dobić bezpiecznie na odpowiedniej łódce. Nasze porty mają dość kiepską infrastrukturę dla żeglarzy – sanitariaty, sklepy, gastronomię. Tymczasem co kilka kilometrów wzdłuż wybrzeża spotykamy miejscowości wypoczynkowe, doskonale wyposażone na […]

11/10/2006 | 0 Komentarzy Więcej
dwóch panów w proa część 6

dwóch panów w proa część 6

Public relations Nie było “dwóch takich dni” jak poprzedni. Rankiem zastał nas wiatr co prawda z idealnego kierunku, ale wiejący z siłą dobrych 4B, a fala przyboju przekraczała metr wysokości. Co gorsza, dalej od brzegu widać było stanowczo zbyt dużo białych grzywek. Gdybyśmy – z pewnością cali mokrzy – przebyli przybój, nadal co druga fala […]

04/10/2006 | 0 Komentarzy Więcej
dwóch panów w proa część 5

dwóch panów w proa część 5

The middle of nowhere Pomyślny wiatr utrzymał się następnego dnia, tyle że znacznie osłabł. Osłabła też fala, nie mieliśmy więc już takich kłopotów ze sterownością jak poprzedniego dnia. Ruszyliśmy w dalszą drogę powoli, ale jak się okazało, skutecznie pokonując kolejne mile. Niewielka szybkość troszkę nas irytowała. Ten, który siedział na rufie, nie mógł się powstrzymać […]

27/09/2006 | 0 Komentarzy Więcej
dwóch panów w proa część 4

dwóch panów w proa część 4

Było dość pochmurno, za to wiatr z dużo lepszego kierunku – pełny bajdewind. Zaskakująco silny przybój nie znajdywał wytłumaczenia w warunkach wiatrowych. Widocznie z północy znowu nadciągnęła martwa fala… Postanowiliśmy odejść na żaglu, wykorzystując siłę wiatru. Pomysł był dobry, tylko wybraliśmy niewłaściwy hals. Wiatr przeważnie – i w tym wypadku też tak było – nie wieje […]

14/09/2006 | 0 Komentarzy Więcej
Wreszcie na wodzie

rumakowanie na RAGTIMIE

Na wstępie zacytuję fragment opisu RAGTIMA z przed wielu lat… Jacht ten zaprojektowałem dla siebie. Dzięki temu mogłem zastosować na nim wiele unikatowych (by nie powiedzieć, eksperymentalnych) rozwiązań konstrukcyjnych, pozwalających zebrać nowe doświadczenia tak w sferze szkutnictwa, jak i własności nautycznych (na to przyjdzie jeszcze trochę poczekać).  Silnik to lekcja pokory. Po napełnieniu zbiorników (główny […]

05/09/2006 | 0 Komentarzy Więcej
dwóch panów w proa część 3

dwóch panów w proa część 3

Nie skorzystaliśmy rano z zaproszenia od ludzi z łódzkiej szkoły filmowej, prowadzących wakacyjne zajęcia z dziećmi. Wiało tak słabo, że nie chcieliśmy dalej zwlekać. W dodatku wiało wprost “w mordę”, a nie ma nic bardziej deprymującego dla żeglarza niż halsowanie pod nieistniejący wiatr. Tyle dobrego, że fala również się uspokoiła i nie musieliśmy martwić się […]

29/08/2006 | 0 Komentarzy Więcej
dwóch panów w proa część 2

dwóch panów w proa część 2

Rafy, plaże i wahiny Rano po chmurach nie zostało ani śladu, morze było zupełnie gładkie i wiał słabiutki wiaterek z pełnego baksztagu. Idealna pogoda na pierwszy dłuższy przelot! Prowadziliśmy łódkę wzdłuż brzegu, tuż za granicą rew, a czasami wręcz pomiędzy dwiema rewami. Omijaliśmy kąpieliska niedaleko za linią bojek, machaliśmy plażowiczom i (szczególnie) plażowiczkom. Na obiad […]

09/08/2006 | 0 Komentarzy Więcej
WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates