przegub bomu

Autor: Radosław Werszko

Połączenie bomu z masztem należy do bardziej złożonych konstrukcyjnie miejsc. Przegub ten musi mieć przynajmniej dwa stopnie swobody – obrót względem osi pionowej oraz poziomej, powinien także dawać się łatwo rozłączyć i, tak jak wszystko na łódce, być możliwie prosty, bo tylko to, co proste, jest niezawodne.

Przedstawione rozwiązanie nie wymaga spawania, ale oprócz wyginania kilka części trzeba przetoczyć na końcach na mniejszą średnicę i nagwintować. Wszystkie nakrętki powinny być samokontrujące; jeśli użyjemy zwykłych, gwinty muszą być zapunktowane, by zabezpieczyć przed przypadkowym rozkręceniem. Łącznik wypiłowany jest z duraluminiowego pręta o kwadratowym przekroju. Jeśli regatowy charakter łodzi wskazuje na konieczność bardzo silnego wybierania obciągacza bomu, lepiej będzie element podpierający przy maszcie wykonać z blachy o grubości 4 mm. Da się go jeszcze wygiąć w zwykłym imadle. Dla mniejszej albo bardziej rekreacyjnej łódki, gdzie obciągacz jest raczej symboliczny lub nie ma go wcale, wystarczy płaskownik o grubości 3 mm. Przegub może być użyty zarówno do bomu z likszparą, jak i wykonanego z rury, do którego grot przywiązany jest tylko rogiem szotowym.

Jeżeli mamy łódź jednożaglową, wygodnie jest zintegrować przegub bomu z zamocowaniem knagi fału grota. Przedstawiona konstrukcja stwarza taką możliwość. Trzeba pamiętać tylko, aby rozmieszczenie otworów we wsporniku przy maszcie dobrać do rozstawu otworów pod śruby mocujące kupioną knagę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

rys. Radosław Werszko

Tags: jacht, okucia jachtowe

Category: Spis treści, Technika

Komentarze (0)

Trackback URL | Comments RSS Feed

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz

WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates