pierwsza dekada

| 28/07/2004 | 0 Komentarzy

Na początku lipca 1994 roku zwodowałem swego CHARLESTONA. Kadłub jachtu zbudowany jest metodą Ashcrofta z dwóch warstw 4-milimetrowej sklejki sosnowej (tylko taka była wtedy dostępna), obgiętej na dębowym szkielecie. Ściany kabiny, kokpit i wnętrze było wykonane ze sklejki oklejonej fornirem dębowym…

Na jesiennych targach Boatshow w Łodzi, spotkałem się ze swym kolegą – budowniczym jachtów – Jackiem Daszkiewiczem. Dowiedziałem się, że w jego hali stoi CHARLESTON – jacht po raz trzeci zmienił właściciela… Wieloletnia eksploatacja drewnianego jachtu budowanego w czasach, gdy nie wszystko co niezbędne było dostępne (budowę rozpocząłem w marcu 1991 roku) sprawiła, iż jacht wymagał remontu…

CHARLESTON po remoncie

CHARLESTON po remoncie

Wymieniono fragmenty poszycia kadłuba i pokładu. Dębowy obłóg pokrywający sklejkę, a w zasadzie klej zastosowany do fornirowania, nie wytrzymał próby czasu (ależ ja się wtedy naszukałem wodoodpornej sklejki, a ile zachodu było z załatwieniem dębowego forniru i znalezieniem warsztatu, który oklei tym sklejkę…). Obecnie ściany kabiny oraz kokpitu pokryte zostały cienką sklejką mahoniową. Dach kabiny klejony jest na bimsach z klepki świerkowej. Po położeniu nowej okleiny na kabinie, by zabezpieczyć sztorce drewna przed nasiąkaniem, „wyciągnięto” nieco dach poza obrys ścian. Stare sklejkowe ramki eliptycznych bulajów (w zasadzie bulaj jest okrągły…) zastąpiły ramki z kwasówki. Położono nową makietę teakową, zamontowano nowe stoprelingi oraz listwy odbojowe, greting w kokpicie, knagi, półkluzy… Klejone, sosnowe drzewca bejcowane były niegdyś na ciemno. Po przeszlifowaniu polakierowane zostały bezbarwnym lakierem. Nieco pociemniały kolor sosny wraz z nowym żaglem w tradycyjnym kolorze bordo pozostaje w niezwykłej harmonii…

Nowy greting, rumpel i powiększona klapa komory silnikowej

Nowy greting, rumpel i powiększona klapa komory silnikowej

Fragment drewnianego skegu w strefie skrzyni mieczowej, przez który przechodziła oś miecza został zastąpiony ocynkowanymi płytami z blachy stalowej. Przewidywałem, że z czasem ten element (klejony z dębowych desek) ulegnie „biodegradacji”, w związku z tym nie był on oblaminowany. I jeszcze jedna zmiana – zamontowany w studzience 3-konny silnik został wymieniony na większy. Wymagało to powiększenia „komory silnikowej” – stąd nad achterpikiem pojawiła się „nowa” klapa, pod nią zaś większa studzienka. Cały jacht został ponadto poddany gruntownej konserwacji – po 10 latach znowu jest jak nowy…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na nadbudówce pojawiły się gięte handrelingi, których pierwotnie nie było

Na nadbudówce pojawiły się gięte handrelingi, których pierwotnie nie było

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

fot. Jacek Daszkiewicz

Tags: budowa jachtu, jacht śródlądowy, jachty, jachty drewniane, jachty z drewna, ket, maZury

Category: Budowa jachtu, Jachty drewniane, Spis treści, Technika

Komentarze (0)

Trackback URL | Comments RSS Feed

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz

WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates