pamiętnik armatora czyli historia pewnego Maka część 2

| 17/09/2004 | 0 Komentarzy

Autor: Rafał Laurentowski 

Listopad 1999 

W poszukiwaniach dobrego stolarza zwróciłem się o pomoc do mojego szwagra notabene też stolarza, po długich weryfikacjach w swoim notesie wskazał nam dwa adresy. Pierwszy po rozmowie stwierdził, że nie ma czasu w tym roku drugi adres okazał się bardziej trafny. Przeprowadziliśmy wstępne rozmowy i okazało się, że stolarz podejmie się wykonania naszej nieszczęsnej skrzyni mieczowej. Jak to będzie zrobione i na jakim poziomie dopiero się okaże. Tłumaczyliśmy długo i wytrwale, aż znaleźliśmy wspólny język.

Zakupiliśmy też płyty pilśniowe miękkie – w stodole postanowiliśmy zrobić coś w rodzaju małego hangaru, aby wiatr za bardzo nie hulał przez szpary w deskach i by można było pracować, nawet gdy na dworze będzie już śnieg. W oczekiwaniu na naszą skrzynię bierzemy się ostro za cały kadłub. Mamy do usunięcia x warstw antyfulingu, x uszkodzeń w poszyciu itd. Z malowania i uzupełniania braków w macie szklanej (nasz jacht jest do linii wodnej laminowany i stąd te ubytki) w tym roku nici z powodu temperatury, ale przygotować zaplecze do dalszego działania można. Znowu weekend za nami, ale to co zamierzaliśmy zostało wykonane czyli wyłożyliśmy stodołę płytami pilśniowymi i od razu zrobiło się cieplej no może nie gorąco ale przynajmniej nie wieje.

Otrzymaliśmy informację telefoniczną, że części skrzyni są już gotowe (przycięte i wyrównanie). Przygotowaliśmy szablon z tektury, za pomocą którego chcemy zdjąć łuk ze stępki i przenieść na przygotowane dębowe poliki. Nie wiemy jeszcze czy ich jakość będzie nam odpowiadać… We wtorek, to jest 09.11.99 roku, pojedziemy obejrzeć i ocenić, gdy będzie wszystko jak należy przystąpimy do przenoszenia łuku z szablonu na dębinę. Chcemy robić to sami, gdyż znamy problem najlepiej i nie trzeba będzie się bawić w tłumaczenie i wyjaśnianie w/w zagadnienia. Na chęciach się skończyło. Okazało się, że stolarz bardzo szybko wciągnął się w temat i to on ohebluje naszą dębinkę. Gdy będzie wszystko OK przeniesiemy otwory po szpilkach mocujących skrzynię do stępki i znowu na warsztat do stolarza. Zabraliśmy się jeszcze w ten weekend do szlifowania kadłuba – część dziobowa okazała się dość mocno naruszona. To znaczy mata, którą został pokryty była albo za mało nasycona żywicą albo podłoże było źle przygotowane. Suma-sumarum miejsca te były początkiem ognisk gnilnych. Na szczęście stępka jest wykonana z dobrego materiału. Trzeba teraz to wszystko zdjąć oczyścić i położyć na nowo. Przed nami długi weekend – znowu coś będziemy robić i tak prawie co tydzień posuwamy się do przodu.

Byliśmy dzisiaj u stolarza, aby obejrzeć naszą dębinę… Muszę przyznać, że widok mnie mile zaskoczył. Materiał był dobrze obrobiony chyba nie przesadzę jeśli powiem, że był nawet bardzo dobrze obrobiony. W trakcie weekendu przeniesiemy otwory ze stępki na poliki i znowu na warsztat. Dębinę już odebraliśmy wykonana jest profesjonalnie i pasuje do naszej stępki, lecz nie oddamy jej z powrotem na warsztat, aby nawiercić otwory pod szpilki. W trakcie nawiercania okazało się, że otwory były prawdopodobnie wiercone „z wolnej ręki” i nie są idealne (wiercone pod różnymi kątami). Gdybyśmy oddali na warsztat i zostałyby nawiercone na maszynie nie poskładalibyśmy skrzyni w całość. U stolarza zostały tylko do wycięcia klocki, które montuje się z obu końców skrzyni (zamykają skrzynię i ustalają szczelinę między polikami). Mamy jeszcze do zakupienia szpilki, stare były wykonane z mosiądzu zgodnie z planami, lecz wszystkie są pęknięte. Zastanawialiśmy się dla czego, prawdopodobnie w wyniku połączenia dwóch materiałów mosiądzu (szpilki) i ocynkowanej stali (balast) powstało ogniwo, które spowodowało korozję w/w materiałów. Z szeregu napięciowego wynika, że cynk i stal nierdzewna jest mniejszym ogniwem niż mosiądz i cynk. W czasie weekendu cały kadłub został zmatowiony i oczyszczony ze starej warstwy farby antyporostowej.

fot. archiwum autora: http://mak555.w.interia.pl

Tags: budowa jachtu, Henryk Jaszczewski, jachty drewniane, jachty z drewna, Mak

Category: Budowa jachtu, Spis treści, Technika

Komentarze (0)

Trackback URL | Comments RSS Feed

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz

WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates