ożaglowanie? nie tylko slup… część 1

| 10/02/2005 | 0 Komentarzy

Żaglówka – jak każdy widzi – ma dwa trójkątne żagle, jeden przed masztem, drugi za. W ostateczności, jeżeli ktoś bardzo chce być oryginalny i lubi styl retro, może zastosować czworokątny żagiel gaflowy. Tak było, jest i będzie, po co to zmieniać?

Odpowiedź jest prosta: dla pieniędzy. Tak się składa, że ożaglowanie slup bermudzki jest najkosztowniejsze z możliwych. Jego pozorna prostota została okupiona koniecznością stosowania wielu specjalistycznych okuć, trudnych do wykonania amatorskiego.

Wysoki maszt, wyposażony w likszparę niełatwo jest zrobić samemu –  praktycznie wszyscy kupują gotowe profile aluminiowe. Należy do nich następnie przymocować co najmniej 5 dość złożonych okuć: piętę, zaczep bomu, okucie salingów, sztagu i topowe. Długość olinowania stałego wielokrotnie przekracza wysokość masztu. Jego prawidłowa regulacja wymaga kilku ściągaczy, potrzebne są też oczywiście odpowiednie zakończenia lin i okucia na pokładzie. Sam kadłub również należy wzmocnić, aby zdołał bez odkształceń przenieść potężne siły od want i sztagu.

Olinowanie ruchome to talia grota o dużym przełożeniu, często prowadnica szotów, bloczki szotów foka (zwykle ruchomo zamontowane na szynach) i knagi. Przy większych żaglach przednich nieodzowne są kabestany szotowe… Dodajmy do tego bloczki fałów, szczególnie gdy doprowadzone są do kokpitu, obciągacz bomu, urządzenia do refowania, a zwłaszcza roler foka (ostatnimi czasy także grota), a otrzymamy horrendalnie kosztowne ożaglowanie. Co gorsza, niewiele da się tu uprościć czy zaoszczędzić bez drastycznego pogorszenia własności naszego pędnika.

Jak więc radzili sobie nasi przodkowie, nieposiadający wszystkich tych pięknych, fabrycznych okuć? Po prostu stosowali inne rodzaje ożaglowania. Warto zapoznać się z nimi, gdyż na niewielkich łódkach bez ambicji regatowych mogą być atrakcyjną alternatywą dla bermudzkiego slupa.Ożaglowanie rozprzowe

Jacht z grotem rozprzowym

Jacht z grotem rozprzowym

Żagiel rozprzowy
Byłby on całkiem zapomniany, gdyby nie nieśmiertelny Optimist. Okazuje się, że w tak małej łódeczce żagiel rozprzowy spisuje się znakomicie, prawdopodobnie lepiej niż bermudzki. Dzięki czworokątnemu obrysowi żagla maszt jest znacznie krótszy niż przy żaglach trójkątnych, a rozprze obciąża go w dużo mniejszym stopniu niż gafel, w dodatku wymuszając korzystny sposób ugięcia. Dzięki temu można zrezygnować z olinowania stałego (jak w Optimiście lub w Pomerance Janusza Maderskiego), albo zredukować je do dwóch want i sztagu. Mocowanie żagla żmijką lub segarsami (możliwe dzięki brakowi salingów) zapewnia lepszą sprawność aerodynamiczną niż likszpara. Wątpliwości może budzić zakłócanie pracy żagla przez rozprze na jednym z halsów – wystarczy jednak popatrzeć na Optimista, żeby stwierdzić, że żaglomistrze doskonale radzą sobie z tym problemem. Można byłoby też zastanowić się nad zastąpieniem rozprza przez dość sztywną listwę, umieszczoną w kieszeni żagla…

Żagiel łaciński

Żagiel łaciński

Żagiel łaciński

Jest on zupełnie nieznany u nas, spotykany jednak w krajach śródziemnomorskich. Jego charakterystyczną cechą jest wyjątkowo niski maszt, dzięki czemu po zrzuceniu żagla (wraz z rejką) łódź bardzo zyskuje na stateczności. Charakter pracy samego żagla przypomina nieco sztaksel, rejka na przednim liku w znacznie mniejszym stopniu zakłóca opływ niż maszt, natomiast dużo lepiej niż przy sztakslach można kontrolować wygięcie liku. Problemy mogą pojawić się przy zwrotach: można pogodzić się z gorszą pracą żagla na “złym” halsie lub próbować przełożyć żagiel na drugą stronę masztu – np. przez obrót wokół topu. Ta operacja trwa jednak na tyle długo, że możliwa jest tylko przy zwrotach przez rufę.

Kleszcze kraba
Żagiel trochę podobny do łacińskiego, używany (w różnych odmianach) w całej Oceanii i Indonezji. Uszyty całkowicie płasko, uzyskuje profil aerodynamiczny dzięki rozpięciu między dwiema rejkami. W niektórych konfiguracjach może działać jak płat delta i dawać wyjątkowo dużą siłę ciągu na pełniejszych kursach. Refowanie sprowadza się do wyluzowania szota, co powoduje zmniejszenie efektywnej powierzchni żagla. Dla normalnie halsujących łodzi godna polecenia jest indonezyjska odmiana “kleszczy kraba”, stosowana w tamtejszych trimaranach. Żagiel znajduje się tam w całości za krótkim masztem, dzięki czemu nie ma kłopotów ze zwrotami. Niektórzy w ogóle rezygnują z masztu, usztywniając górną rejkę dwiema wantami i sztagiem – jednak rozwiązanie z krótkim masztem wydaje się wygodniejsze.

Ożaglowanie typu kleszcze kraba

Ożaglowanie typu kleszcze kraba

fot. archiwum autora

Tags: budowa jachtu, jacht, jachty drewniane, jachty z drewna, kleszcze kraba, żagiel łaciński, żagiel rozprzowy

Category: Spis treści, Technika

Komentarze (0)

Trackback URL | Comments RSS Feed

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz

WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates