Minitri – wyróżniony jacht

| 23/12/2003 | 2 Komentarzy

Drewnianych jachcików kabinowych poniżej 5,5 m długości powstało już wiele, od Misia (i innych konstrukcji z tego okresu) począwszy, poprzez kilka udanych łódek klasy Micro, na Sztrandku i Charlestonie kończąc. Również za granicą popularne są jachty podobnej wielkości, zarówno o klasycznych kształtach, jak i maksymalnie uproszczone pudełka Bolgera czy Michalaka. Można oczywiście szukać optymalnych rozwiązań, upraszczać technologię, tworzyć możliwie najwygodniejsze wnętrza, próbować osiągnąć zadowalającą dzielność morską… Kusi jednak zbudowanie czegoś zupełnie nowego i niepodobnego do istniejących konstrukcji.

Kluczowym warunkiem konkursu jest możliwość dostosowania jachciku do morskiej żeglugi przybrzeżnej. Łódka musi więc mieć kształty, umożliwiające żeglugę na fali, a także odpowiedni zapas stateczności, aż do dużych kątów przechyłu. Praktyka pokazuje, że jednostka tego typu nie będzie ważyć mniej niż 300kg. Jest to dość duża masa, szczególnie gdyby trzeba było wyciągnąć łódź na plażę siłami załogi. Z drugiej strony na niewielkim jachcie do pływań morskich nie uda się postawić więcej niż 10-12m2 żagla, co przy dużej masie i małej długości nie zapewni imponujących osiągów.

Wyjściem z konstrukcyjnego impasu mogłoby być radykalne zwiększenie zapasu stateczności poprzez budowę wielokadłubowca. Spośród znanych typów łodzi wielokadłubowych katamaran musiałby mieć niski pomost tłukący o fale lub monstrualną nadbudówkę. Proa nie zapewniałoby dość miejsca w kabinie. Pozostaje układ trimaranu. Trudno oczekiwać, że 5-metrowy jachcik turystyczny będzie latał, oparty o wodę tylko zawietrznym pływakiem. Bardziej realna jest staromodna, lecz bezpieczna koncepcja pojemnego, nośnego kadłuba podpartego niewielkimi, wysoko uniesionymi pływakami.

Skorupa kadłuba o długości 4,8 m i szerokości 1,5 m wykonana jest z 4 arkuszy sklejki o grubości 6 mm. Burty podwyższa pas sklejki 8 mm, tworzący ścianki kabiny i falochrony kokpitu. Silnie wypukły dach kabiny, ciągnący się od burty do burty, również uformowany jest ze sklejki 6 mm. Skorupa kadłuba wzmocniona jest elementami zabudowy wnętrza – wiązania podłużne tworzą ścianki koi i kokpitu, poprzeczne – ścianki kabiny i gródź achterpiku oraz trzy pomocnicze wręgi. Sklejkowe pływaki o zamkniętych przekrojach usztywnione są gęsto rozstawionymi grodziami z twardego styropianu.

We wnętrzu jest dość miejsca na 4 koje. Można też zmniejszyć liczbę miejsc do spania do 3, a w miejsce czwartej koi umieścić szufladę z kuchenką. Cała przestrzeń pod kojami przeznaczona jest na bagaż, komory wypornościowe mieszczą się w pływakach. Niewielki kokpit w części rufowej mieści 2 osoby. Reszta załogi przebywa na trampolinie łączącej belki nośne, stanowiącej także powierzchnię komunikacyjną.

Pływaki, również wykonane ze sklejki, mają asymetryczny kształt i przekrój wydłużonych trójkątów. Zapewniają one opór boczny, zastępując miecze. Dla małych kątów przechyłu jacht jest dość miękki, dopiero powyżej 20 stopni stateczność znacznie wzrasta. Przy tym kącie przechyłu kadłub jest niemal zupełnie odciążony, a jego dno, nachylone w części rufowej pod takim właśnie kątem, ślizga się po powierzchni wody. Krytyczny kąt przechyłu wynosi prawie 90 stopni, przy czym maksymalny moment prostujący jest naprawdę duży – nie do osiągnięcia w jednokadłubowcach tej wielkości (ramię prostujące przy 25 stopniach przechyłu wynosi 1,2 m).

Belki łączące pływaki z kadłubem znajdują się nad pokładem, na dziobie i rufie. Przechodzą przez otwory wycięte we wzmocnionych na tym odcinku pasach burtowych. Konstrukcja łącząca pozwala na łatwe zsunięcie pływaków w stronę kadłuba, redukujące szerokość jachtu z 3,5 do 2,5 m

Ożaglowanie w tego rodzaju łodzi powinno być dość sprawne, a jednocześnie znosić duże obciążenia. Klasyczne ożaglowanie slup wymagałoby masztu o dużym przekroju i mocno napiętego olinowania stałego, trudnego do pogodzenia z przesuwnymi dźwigarami pływaków. Ciekawsza wydaje się koncepcja osprzętu typu kecz-ket, stosowana niegdyś w tradycyjnych amerykańskich łodziach typu Sharpie. Dwa lekko pochylone ku rufie, wolnonośne maszty ustawione są na dziobie i w tylnej części kokpitu, obok miejsc mocowania belek nośnych. Trójkątne żagle, mocowane do masztów za pomocą szerokich rękawów, wyposażone są w proste bomy rozporowe lub nieco bardziej skomplikowane – żebrowe. Łączna powierzchnia żagli wynosi 15 m2, jednak dzięki rozłożeniu jej pomiędzy dwa maszty cały takielunek jest mniej obciążony i prostszy, nie waży zaś więcej niż pojedynczy maszt. Żagle nie są refowane. Zapas stateczności jest tak duży, że pozwala na żeglugę bajdewindem na pełnych żaglach przy wietrze do 7o B. Możliwe jest też zredukowanie powierzchni ożaglowania przez zrzucenie bezana. Szoty bezana poprowadzone są do wystrzału za rufą. Zamiast komplikowania konstrukcji rumpla, który musiałby omijać bezanmaszt, zastosowano dwa stery na pływakach, z rumplami połączonymi poprzeczką. Płetwy sterowe nie muszą być podnoszone, nie wystają bowiem poniżej dna pływaków.

Schemat zładu kadłuba i zabudowy wnętrza

Schemat zładu kadłuba i zabudowy wnętrza

dane techniczne:

długość całkowita z wystrzałem 6,50 m
długość kadłuba 4,80 m
szerokość całkowita 3,50 m
szerokość do transportu 2,50 m
szerokość kadłuba 1,50 m
zanurzenie 0,30 m
wysokość w kabinie 1,45 m
powierzchnia żagli 15 m2
grot 9 m2
bezan 6 m2
masa własna 200 kg
wyporność 450 kg

Tags: jacht, jacht morski, jachty drewniane, jachty z drewna, Krzysztof Mnich, trimaran, wielokadłubowce

Category: Spis treści, Technika

Komentarze (2)

Trackback URL | Comments RSS Feed

  1. Andrzej says:

    Jestem zainteresowany jachtami MINITRI i INKWIZYTOR.Nie mam pojęcia gdzie mógłbym kupić dokumentację tych jachtów.

    Z poważaniem A.Kaniewski.

  2. MirosławW says:

    przekonuje mnie ta konstrukcja mam alternatywę ale jestem na etapie organizacji budowy jachtu. Gdzie można nabyć dokumentację i za ile?

Zostaw komentarz

WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates