Dłonie Giocondy

| 24/02/2013 | 1 Komentarz

Tajemniczy uśmiech Giocondy pędzla mistrza Leonarda od wieków hipnotyzuje. Innym fragmentem dzieła, który przykuwa wzrok, według mnie bardziej niż ów uśmiech, są spoczywające lekko na sukni wypielęgnowane, nieco opuchnięte dłonie Mona Lisy. Podobnie ogniskują uwagę dłonie Boga i Adama z fresku Michała Anioła zdobiącego Kaplicę Sykstyńską…

W roku 197.. Krystyna Chojnowska-Liskiewicz jako pierwsza przedstawicielka płci pięknej opłynęła samotnie świat. Okładka „Żagli” z marca 1976 roku przedstawiała dzielną żeglarkę okutaną w sztormiak, dzierżącą rumpel… Upłynęło kilka dni od chwili, gdy numer wszedł do sprzedaży. W redakcji zadzwonił telefon. Wacław Liskiewicz – małżonek pani Krystyny – tonem nie cierpiącym sprzeciwu poinformował, że osoba na zdjęciu opublikowanym na okładce to nie jest jego żona… Tyle mówi anegdota, którą zasłyszałem, gdy pracowałem jeszcze w „Żaglach”. Oczywiście zaraz znalazłem stosowny numer miesięcznika. Przyjrzałem się uważnie fotografii – pierwsza rzecz, która rzuciła mi się w oczy to krzepkie, sękate męskie dłonie mocno trzymające rumpel. Zacząłem dokładnie lustrować zdjęcie szukając śladów retuszu – pod kapturem twarz Krystyny Chojnowskiej–Liskiewicz jest okolona cieniem „rzucanym” przez okrycie głowy. Mistrzowska robota!

Widać potrzeba chwili była silna, a zdjęcia żeglarki, które nadawało by się na okładkę akurat nie było… Stanowisko, które dziś nazywane jest fotoedytor, piastował wówczas Jan Dominowski – znakomity fotograf. No i wybrnął on z impasu w ten, a nie inny sposób… Rozmawiałem ostatnio z Radosławem Werszką o łódkach – by coś tam mi pokazać wyciągnął oprawiony rocznik „Żagli” z roku 1968. Patrząc przez ramię jak kartkuje kolejne numery szukając stosownego rysunku, wyrwałem mu w pewnej chwili rocznik i przerzuciłem parę stron gazety do tyłu. Na okładce listopadowego numeru zamieszczono zdjęcie, które przedstawia mężczyznę siedzącego za sterem. I te dłonie na rumplu…

dloni giokondy

Category: Mesa, Spis treści

Komentarze (1)

Trackback URL | Comments RSS Feed

  1. myszek says:

    Ha. W numerze 12/1973 “Żagli” zamieszczono prześliczną fotkę – też autorstwa p. Dominowskiego – przedstawiającą eksperymenty Jerzego Wolfa na Zalewie Zegrzyńskim, z Cadetem napędzanym skrzydłem lotni. Wszystko pięknie, Cadet, skrzydło, załoga spokojnie żeglująca, w oddali charakterystyczny most… i tylko, o ile mi wiadomo, nikt nie zrobił takiego zdjęcia i w ogóle, zdaje się, wynalazca zrezygnował po kilku niezbyt udanych próbach, koncentrując się na lataniu (w której to dziedzinie zresztą zdobył rozgłos).
    Jestem jednak wdzięczny panu Janowi za tę fotkę – kto wie, może to właśnie jej zawdzięcza swoje istnienie mój Nietoperz…

    pozdrawiam

    krzys

Zostaw komentarz

WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates