brasowanie na proa

| 16/11/2002 | 0 Komentarzy

Autor: Stefan Ekner

Brasowanie to operacja polegająca na przekręceniu rei wokół masztu, tak by żagiel był ustawiony pod odpowiednim kątem względem wiatru i dawał maksymalną siłę ciągu. I choć określanie tym terminem przestawiania żagla proa może być przez “badaczy Pisma Świętego” uznane za nadużycie, wydaje się zasadne, by w tym przypadku rozszerzyć znaczenie tego słowa.

Proa, którego oś symetrii jest prostopadła do dłużnych osi kadłubów (głównego i odważnikowego), po zwrocie płynie w przeciwnym kierunku – dziób staje się rufą, a rufa dziobem. O ile przekładanie sterów lub podnoszenie jednej płetwy i opuszczanie drugiej nie stanowi większego problemu, choć nie ułatwia to ani projektowania, ani eksploatacji, o tyle przesuniecie środka ożaglowania przed środek bocznego oporu (nie biorąc pod uwagę powierzchni płetwy, leży on w płaszczyźnie symetrii jednostki) jest już pewnym wyzwaniem. Jednak prędkości osiągane na tego typu jednostkach zachęcają konstruktorów do zmierzenia się z tą egzotyczną konstrukcją.

Maszt na proa ustawiony jest w płaszczyźnie symetrii. W wielu przypadkach jest on zamocowany przegubowo i ma możliwość przesuwania się wzdłuż kadłuba. Choć proa to dwukadłubowiec, to środki ożaglowania i bocznego oporu powinny być tak skonfigurowane, by jednostka była lekko zawietrzna – tak, jak jednostki jednokadłubowe (bez ingerencji sternika łódź odpada). W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że im kadłub węższy, tym wyprzedzenie żaglowe powinno być mniejsze, ale trudno dać tu konkretną odpowiedź, ile procent długości konstrukcyjnej linii wodnej wyprzedzenia powinno stosować się na proa. Tak czy owak, po zwrocie trzeba przełożyć żagiel ze “starego” dziobu na dziób “nowy”. Przede wszystkim musi to być operacja bezpieczna dla załogi i możliwa do wykonania przy silnym wietrze, a im trwa ona krócej, tym lepiej. Istnieje kilka sposobów brasowania żagla na proa. Zależy to od typu ożaglowania i rodzaju żagli.

Najbardziej klasycznym typem żagla, nieodłącznie kojarzącym się z asymetrycznymi katamaranami z Pacyfiku, są oczywiście kleszcze kraba. W przypadku tego typu górne drzewce (dla uproszczenia nazwijmy je rejką) jest zamocowane przegubowo na maszcie, dolne zaś – bom łączy się z rejką w rogu halsowym. Żagiel ustawia się do wiatru szotem. W trakcie zwrotu róg halsowy żagla wędruje na “drugi” dziób, a maszt pochyla się w kierunku płynięcia. Wymaga to przeniesienia zaczepu rogu halsowego, przepięcia szotów i stosownego wybrania lin podtrzymujących maszt.
Często na proa stosuje się żagiel, który w moim przekonaniu, w tym konkretnym przypadku, jest uproszczoną żagla typu kleszcze kraba. Znacznie prostsze, zamiast giętych drzewc, jest zastosowanie prostej rejki i takiegoż bomu. Sposób brasowania takiego żagla nie różni się od wspomnianego powyżej przestawiania kleszczy kraba.

Ożaglowanie Gibbonsa – żagiel ma kształt trójkąta równoramiennego, którego rejka zamocowana jest do masztu w środku swojej długości. W tym wypadku w trakcie zwrotu żagiel obracamy względem przegubu mocującego go do masztu – róg halsowy staje się szotowym i na odwrót. W tym przypadku także często stosuje się przegubowe mocowanie stopy masztu, które umożliwia wychylanie drzewc wzdłuż kadłuba. Rozwiązanie to, choć proste w obsłudze, wymaga odpowiedniego kroju żagla. Tkanina musi być uformowana tak, by na obu halsach miała optymalny profil, raz po raz bowiem krawędź spływu staje się likiem dolnym.

Kolejny typ to ożaglowanie Boglera. Jest to symetryczny względem osi masztu trójkąt sferyczny, usztywniony listwami nadającymi tkaninie odpowiedni profil. Są one równolegle do liku dolnego żagla. Podczas zwrotu przekładamy szoty z rogu halsowego (który przed zwrotem był rogiem szotowym) na “nowy” róg szotowy. Często żagiel wyposażony jest w bom lub wzmocnioną listwę dolna, która pełni rolę bomu. W tym przypadku maszt najczęściej zamocowany jest “na sztywno”. W przypadku tego żagla należy starać się na konkretnym halsie korygować kształt profilu żagla, wypłaszczając go za osią masztu i pogłębiając w okolicach 1/3 cięciwy.

Na proa stosuje się także ożaglowanie typu slup – klasyczny grot i dwa foki na rolerach. Zależnie od kursu zwija się fok “nowej” na rufie i rozwija na dziobie, grot zaś należy obrócić względem masztu i przełożyć talię.

Jeszcze inne rozwiązanie to żagiel z samonośnym masztem, podobny do tych, jakie stosuje się na windsurfingu. W trakcie zwrotu grot obraca się względem masztu, zaś jego stopa przesuwana jest ku “nowemu” dziobowi. W tym wypadku maszt jest często podtrzymywany cienkimi rurkami, pracującymi w czasie płynięcia na halsie jak wanty; podczas zwrotu stanowią one także mocowanie przegubu umożliwiającego zmianę położenia masztu.

Ożaglowanie aerorig składa się z foka i grota, rozpiętych na wspólnym drzewcu w kształcie odwróconej litery “T”; jest ono osadzone na łożysku umożliwiającym obrót wokół osi pionowej. Ten niezbyt rozpowszechniony typ ożaglowania stosuje się niekiedy na nowoczesnych proa. W trakcie zwrotu po prostu obracamy maszt i przekładamy szoty.

rys. Stefan Ekner

Tags: proa

Category: Spis treści, Technika

Komentarze (0)

Trackback URL | Comments RSS Feed

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz

WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates