Archiwum autora: Krzysztof Mnich

rss feed

Dwaj panowie w proa płyną dalej - część 3

Dwaj panowie w proa płyną dalej – część 3

Surfing z rzodkiewką Poranna pogoda okazała się stuprocentowo zgodna z prognozami: pochmurno, wiała “piątka” z zachodu i gnała wzdłuż brzegu ponad metrowej wysokości fale. Żegluga pod wiatr w takich warunkach to twarda, mokra przygoda, jak sprawdziliśmy w zeszłym roku w Ustce. Jak będzie z wiatrem? Sprawnie przeprowadziliśmy PJOA przez stosunkowo niewielki, wobec siły wiatru, przybój. […]

04/11/2007 | 0 Komentarzy Więcej
Dwaj panowie w proa płyną dalej - część 2

Dwaj panowie w proa płyną dalej – część 2

Z deszczu pod Łebę Opatuleni w sztormiaki, w deszczu wyruszyliśmy z Ustki. Wiatr nieco wyostrzył, przez chwilę Janusz rozważał nawet płynięcie w przeciwnym kierunku – z powrotem na zachód. W końcu co za różnica… jednak chmury za plecami wyglądały wyraźnie brzydziej. Trzymaliśmy się więc pierwotnego planu i ciągnęliśmy w stronę Rowów i Łeby. Słaby wiatr […]

03/11/2007 | 0 Komentarzy Więcej
PJOA w Ustce

Dwaj panowie w proa płyną dalej – część 1

Porty są do niczego Porty są do niczego – statki gniją, ludzie schodzą na psy. Po dwóch dniach w Ustce byliśmy gotowi na wszelkie niewygody, byle tylko wyrwać się stamtąd. Łódka otaklowana, czekała na decyzję o wypłynięciu. Urlop uciekał. Jednak widok pióropuszy bryzgów, wykwitających nad główką falochronu, skutecznie zniechęcał do rozpoczęcia rejsu. Rok temu w tym […]

02/11/2007 | 0 Komentarzy Więcej
Hornpipe czyli śladami kolegów

Hornpipe czyli śladami kolegów

Wiele lat temu miałem sposobność obejrzeć na Jezioraku prototyp Habra 550 konstrukcji Heńka Brylskiego. Łódka na owe czasy niezwykła, stylowa, oferująca niespotykany komfort w stosunku do swej wielkości, wyznaczyła standard małych motosailerów na długie lata. Doczekała się następców, których wielkość wzrosła aż do 8 metrów. A gdyby tak również przymierzyć się do stylowego motosailerka? Nie […]

15/04/2007 | 1 Komentarz Więcej
dwóch panów w proa część 8

dwóch panów w proa część 8

Vademecum, czyli podążaj za mną Polska nie ma zbyt wielu bezpiecznych portów, za to ma wspaniały, 200-milowy pas plaży. Z wyjątkiem kilku łatwo rozpoznawalnych miejsc, wszędzie można dobić bezpiecznie na odpowiedniej łódce. Nasze porty mają dość kiepską infrastrukturę dla żeglarzy – sanitariaty, sklepy, gastronomię. Tymczasem co kilka kilometrów wzdłuż wybrzeża spotykamy miejscowości wypoczynkowe, doskonale wyposażone na […]

11/10/2006 | 0 Komentarzy Więcej
dwóch panów w proa część 6

dwóch panów w proa część 6

Public relations Nie było “dwóch takich dni” jak poprzedni. Rankiem zastał nas wiatr co prawda z idealnego kierunku, ale wiejący z siłą dobrych 4B, a fala przyboju przekraczała metr wysokości. Co gorsza, dalej od brzegu widać było stanowczo zbyt dużo białych grzywek. Gdybyśmy – z pewnością cali mokrzy – przebyli przybój, nadal co druga fala […]

04/10/2006 | 0 Komentarzy Więcej
dwóch panów w proa część 5

dwóch panów w proa część 5

The middle of nowhere Pomyślny wiatr utrzymał się następnego dnia, tyle że znacznie osłabł. Osłabła też fala, nie mieliśmy więc już takich kłopotów ze sterownością jak poprzedniego dnia. Ruszyliśmy w dalszą drogę powoli, ale jak się okazało, skutecznie pokonując kolejne mile. Niewielka szybkość troszkę nas irytowała. Ten, który siedział na rufie, nie mógł się powstrzymać […]

27/09/2006 | 0 Komentarzy Więcej
dwóch panów w proa część 4

dwóch panów w proa część 4

Było dość pochmurno, za to wiatr z dużo lepszego kierunku – pełny bajdewind. Zaskakująco silny przybój nie znajdywał wytłumaczenia w warunkach wiatrowych. Widocznie z północy znowu nadciągnęła martwa fala… Postanowiliśmy odejść na żaglu, wykorzystując siłę wiatru. Pomysł był dobry, tylko wybraliśmy niewłaściwy hals. Wiatr przeważnie – i w tym wypadku też tak było – nie wieje […]

14/09/2006 | 0 Komentarzy Więcej
dwóch panów w proa część 3

dwóch panów w proa część 3

Nie skorzystaliśmy rano z zaproszenia od ludzi z łódzkiej szkoły filmowej, prowadzących wakacyjne zajęcia z dziećmi. Wiało tak słabo, że nie chcieliśmy dalej zwlekać. W dodatku wiało wprost “w mordę”, a nie ma nic bardziej deprymującego dla żeglarza niż halsowanie pod nieistniejący wiatr. Tyle dobrego, że fala również się uspokoiła i nie musieliśmy martwić się […]

29/08/2006 | 0 Komentarzy Więcej
dwóch panów w proa część 2

dwóch panów w proa część 2

Rafy, plaże i wahiny Rano po chmurach nie zostało ani śladu, morze było zupełnie gładkie i wiał słabiutki wiaterek z pełnego baksztagu. Idealna pogoda na pierwszy dłuższy przelot! Prowadziliśmy łódkę wzdłuż brzegu, tuż za granicą rew, a czasami wręcz pomiędzy dwiema rewami. Omijaliśmy kąpieliska niedaleko za linią bojek, machaliśmy plażowiczom i (szczególnie) plażowiczkom. Na obiad […]

09/08/2006 | 0 Komentarzy Więcej
WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates