Archiwum December, 2003

Nasz rejs był bardzo sztormowy

sztormowy rejs WOODKI

Autor: Dagmara Budnik Siedzę w ciepłym domu. Za oknem chmury, mgła, ciemno o godzinie 15.30 – wspominam czas na WOODCE II. Zlecenie z klubu. Trzeba sprowadzić łódkę ze Szwecji. Była tam w czarterze przez cały sezon. Ktoś musiał ją sprowadzić i tym kimś byliśmy my, czyli Tomek – nasz kapitan, Kuba i ja, najmniej doświadczona z […]

23/12/2003 | 0 Komentarzy Więcej
Pepiętnastka

Pepiętnastka

Autor: Radosław Werszko Pierwszą wersję P-15 zaprojektował Mieczysław Pluciński jeszcze przed wojną, w 1936 roku. Prawdopodobnie z powodu wąskiego kadłuba typu szpicgat określana była, także przez samego konstruktora, mianem kajaka żaglowego, choć tak naprawdę ma ona zdecydowaną przewagę cech łodzi, gdzie podstawowym napędem są żagle, a nie wiosła. W okresie powojennym Pluciński powracał do niektórych swoich wcześniejszych […]

23/12/2003 | 0 Komentarzy Więcej
Minitri – wyróżniony jacht

Minitri – wyróżniony jacht

Drewnianych jachcików kabinowych poniżej 5,5 m długości powstało już wiele, od Misia (i innych konstrukcji z tego okresu) począwszy, poprzez kilka udanych łódek klasy Micro, na Sztrandku i Charlestonie kończąc. Również za granicą popularne są jachty podobnej wielkości, zarówno o klasycznych kształtach, jak i maksymalnie uproszczone pudełka Bolgera czy Michalaka. Można oczywiście szukać optymalnych rozwiązań, […]

23/12/2003 | 2 Komentarzy Więcej
Kadłub CHEERSA zabezpieczający go przed wywrotką. Źródło: http://membres.lycos.fr/ugmarie/

ile kadłubów? część 2

Autor: Krzysztof Mnich Przejdźmy do bardziej egzotycznych rozwiązań. Najsławniejszym jachtem typu proa był CHEERS, konstrukcji Dicka Newicka. Miał on pojedynczy pływak umieszczony stale po zawietrznej (do układu tego przylgnęła nazwa proa atlantyckie). Zwroty wykonywał przez wekslowanie. Za cenę tej niewątpliwej komplikacji eksploatacyjnej udało się pozbyć zbędnego, nawietrznego pływaka. Osiągnięto też największą z możliwych stateczność przy danej […]

23/12/2003 | 0 Komentarzy Więcej
nieobliczalna GEORGIA LEE...

nieobliczalna GEORGIA LEE…

…czyli małe a cieszy Autor: Tomasz Łukawski Rysując GEORGIA LEE, znaną także jako Lukanter i „czarna łódka”, szybkość była moją najmniejszą troską. Chciałem mieć żaglówkę spacerowo-piknikową, oczywiście w starszym stylu i oczywiście ładną. Kadłub typu „głowa dorsza i ogon makreli” wydawał mi się idealny dla programu. Przypomniała mi się dawna recepta na piękny jacht : „dorzuć un […]

23/12/2003 | 0 Komentarzy Więcej
nagrodzony jacht - §5 Totus

nagrodzony jacht – §5 Totus

Autor: Marek Olak  Mały jacht dla lubiących wygodę, do kabotażowej żeglugi przybrzeżnej (2mM od brzegu), zatokowej i śródlądowej bez potrzeby uzyskiwania rejestracji i zezwoleń. Konstrukcja kadłuba z obłogów, kabiny  i pokładu sklejkowa szyta i klejona, całość laminowana, komory wypornościowe ~1,1m3 utrzymujące jacht masztem w górze nawet po zalaniu wnętrza. Dwie koje + dwie rezerwowe podkokpitowe, szafka […]

08/12/2003 | 0 Komentarzy Więcej
maszyna do wygrywania...

maszyna do wygrywania…

…czyli aby do „czwórki” Autor: Tomasz Łukawski Zadaniem zielonej łódki jest wygrywanie regat słabowiatrowych. Przy olbrzymiej powierzchni żagli oraz niedużej powierzchni zmoczonej zadanie to bywa wykonalne. Nieprzewidzianą specjalnością okazało się zdobywanie „prix d’elegance”. Dwukrotnie udało się zdobyć obie nagrody główne jednocześnie. Rzeczy komplikują się nieco przy wiatrach powyżej 3°B. Zdarzyło się więc, że jedynym trofeum przywiezionym do domu […]

08/12/2003 | 0 Komentarzy Więcej
International Canoe

International Canoe

W połowie dziewiętnastego wieku szkocki pastor John MacGregor wykorzystał obserwacje z pobytu w Ameryce i zbudował łódź pośrednią pomiędzy indiańskim kanu a eskimoskim kajakiem. Łódź ta posłużyła mu do długiej wędrówki po krajach Europy, a wydany drukiem opis podróży istotnie przyczynił się do popularyzacji kanuingu. Na łodzi MacGregora pomocniczy napęd stanowił mały żagiel. Wkrótce, obok […]

08/12/2003 | 0 Komentarzy Więcej
Bezpieczne kąty przechyłu katamaranu i trimaranu

ile kadłubów? część 1

Autor: Krzysztof Mnich Układ mikronezyjskiego proa z pływakiem utrzymywanym stale po nawietrznej, wykonującego zwroty przez wekslowanie, uważany jest przez wielu za szczyt dziwactwa. Są wszak do dyspozycji dużo bardziej klasyczne konstrukcje: jednokadłubowce (mieczowe, kliery ze stałym bądź ruchomym balastem), katamarany, trimarany, czy nawet halsujące normalnie łodzie z wysięgnikiem. Skąd pomysł, żeby zmieniać zupełnie sposób żeglowania? Jaki […]

08/12/2003 | 0 Komentarzy Więcej
WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates